♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
Bohaterowie : Justin Bieber 20 lat ( jest sławny ) , Alice 16 lat
Justin:
Alice:
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥Cześć jestem Alice. Lat mam 16 , mieszkam w Californi niedługo zbliża się długo oczekiwany koncert mojego idola Justina Biebera na który , niestety nie mogę być , ponieważ wychowuje mnie tylko moja mama i ledwo wiążemy koniec z końcem. W dniu koncertu postanowiłam pójść pod arenę w której, gra Justin. Gdy dotarłam do wybranego miejsca było już dużo innych Belieberek . Zrobiło mi się przykro z tego powodu, że one posiadały bilety na koncert a ja nie . Zanim się obejrzałam mineła godzina do koncertu , wszystkie fanki ustawiły się do kolejki, aby wejść do środka.Nagle zauważyłam jakiegoś chłopaka z kapturem na głowie, który kierował się w moją stronę.Trochę się przestraszyłam, ponieważ było już dość późno i nie wiedziałam jakie wobec mnie ma ten człowiek zamiary. Chciałam już uciekać ale, moja ciekawość mnie zatrzymała i postanowiłam zobaczyć co chce ze mną zrobić . Gdy już stanął na przeciwko mnie zdjął kaptur z głowy i od razu poznałam kim jest ta osoba okazało się że jest to Scooter menadżer Justina nie mogłam w to uwierzyć byłam w szoku i nie potrafiłam wydobyć z siebie jakiegokolwiek dźwięku . Scoot spytał się mnie czy posiadam bilet na koncert Jussa , gdy ocknęłam się z moich myśli odpowiedziałam mu, że nie mam biletu tylko postanowiłam się wybrać pod arenę . Nagle Scooter wyjął zza bluzy jeden bilet z M&G i wręczył mi go do ręki nie mogłam w to uwierzyć i zaczęłam płakać ze szczęścia przytuliłam się do menadżera Justinka i szczerze mu podziękowałam i od razu pobiegłam na koncert, ale za nim doszłam do celu ochroniarz sprawdził czy przypadkiem mój bilet nie jest podrobiony . Gdy pracownik ochrony skontrolował mój bilet wpuścił mnie do środka, musiałam przedrzeć się przez tłum krzyczących fanek na wyznaczone miejsce zaczeło się odliczanie na przybycie Justina na scenę . Nagle wszystkie Belieberki zwróciły głowy ku górze gdyż zauważyły wlatującego zza telebinu na wielkich srebrnych skrzydłach . Skrzydła były zbudowane z gitar, talerzy z perkusji , klawiszy fortepianu i głośników . Byłam pod wielkim wrażeniem i zdumiona tym co zobaczyłam wszystkie osoby na sali zaczeli krzyczeć płakać tak samo jak ja , gdy Justin był już na dole ekipa sprawnie zdjęła skrzydła. Co piosenkę działy się inne zdarzenia , Juss przebierał się kilka set razy, wskakiwał do dziury aby potem wyskoczyć z niej na dwa metry w górę w innej stylizacji. Chłopak latał nad sceną grając na gitarze śpiewając piosenki ,, Fall'' , i Die In Your arms '' :) . Gdy już skończył śpiewać swoje słynne piosenki nadszedł moment wybrania OLLG . A to co się wydarzyło kompletnie się nie spodziewałam zostałam wybrana na Ollg Justina byłam w niebywałym szoku że, to akurat ja z wielu innych Beliebers, gdy już podreptałam na scenę usiadłam na tron i młodzieniec śpiewał dla mnie ,,One less lonely girl '' i nałożył mi wianek na głowie i wręczył bukiet byłam po prostu w niebo wzięta i nie mogłam w to uwierzyć, że to się dzieje naprawdę . Po koncercie nadszedł czas spotkania Justina . Te osoby co posiadały M&G ustawiały się w kolejce do spotkania. trwało dość krótko i nadeszła moja kolej weszłam tam gdzie znajdował się JB zrobiłam sobie z nim zdjęcie i podziękowałam mu za wszystko. Po całym zdarzeniu pobiegłam do domu i opowiedziałam mojej mamie o wszystkim co się mi przytrafiło i nie mogła uwierzyć własnym uszom . I teraz wiem że warto wierzyć w swoje marzenia i warto dążyć do swoich wyznaczonych celów na zawsze Believe i Never say never.
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
Mam nadzieje że się wam podoba to co napisałam , naprawdę się napracowałam pisałam to ponad 3,4 godziny z pomocą mojej przyjaciółki której jestem bardzo wdzięczna na pewno to będziesz czytać więc ci dziękuje :) . Dodam że moja bff bd mi czasami pomagać w pisaniu.Liczę o komentarz z waszej strony bo piszę to dla was i ważne są dla mnie wasze opinie bo bez nich mam wrażenie że olewacie to co piszę ;/ , będę się cieszyć chociaż z 3,2 kom. :* . Spodziewajcie się niebawem innego opowiadania o innej tematyce niż tej. Jak by coś to opowiadanie było całkiem zmyślone i wiem że m&g jest na początku a nie na końcu ale napisałam to celowo .Okej nie będę się już tak rozpisywać
CZYTASZ=KOMENTUJESZ<3


Praca się opłaciła :D Jestem dumna z nas :D
OdpowiedzUsuńJa też hahhaha xD
OdpowiedzUsuń